Msze święte

Niedziele i uroczystości

7.00, 9.00, 10.00, 11.00 (dzieci), 12.00, 18.00

Dni powszednie

6.30 (poza wakacjami), 7.00, 8.00, 18.00

Niedziela

12.00 – w intencji Parafian

Trzeciego dnia miesiąca

18.00 – w intencji Ojczyzny

Szesnastego dnia miesiąca

18.00 – w intencji Ojca Świętego i Kościoła

I Piątek miesiąca

17.00, 18.00

 

 

Sposoby obecności i działania Chrystusa w Eucharystii.

Eucharystia jest źródłem szczególnego zjednoczenia człowieka z Bogiem i szczytem miłości Boga do ludzi (por. KKK 1324). Jezus Chrystus, ustanawiając sakrament Eucharystii, chciał w nim otworzyć dla całego świata źródło nie wyczerpującej się nigdy miłości. W sprawowanej Eucharystii Bóg Ojciec ofiarowuje nieustannie pod postacią chleba i wina swojego jedynego i umiłowanego Syna, Odkupiciela człowieka (por. RH) a przez Syna daje także Ducha Świętego, który kieruje doczesnym życiem ludzi i zaświadcza o wolności dzieci Bożych.

Przez nią Chrystus urzeczywistnia swój odwieczny, zbawczy plan, przez który „Bóg otrzymuje doskonałą chwałę, a ludzie uświęcenie” (KL 7). Stanowi ona wielki i niepojęty dar dla Kościoła.

Istotą Eucharystii jest nieskończona miłość Boga ku człowiekowi. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16). Syn zaświadczył o tej miłości i ją dopełnił swoją śmiercią i zmartwychwstaniem. Teraz zaś Ten, który raz jeden ofiarował się na krzyżu za zbawienie całego świata, ponawia i uobecnia to swoje oddanie podczas Najświętszej Ofiary. W tym akcie miłości, posłuszeństwa i oddania się Syna Ojcu uczestniczy cały Kościół.

Pamiątka i obecność Chrystusa w Eucharystii.

Dzieło zbawienia, dokonane na krzyżu, zostało przez samego Chrystusa urzeczywistnione we Mszy świętej. Jezus daje wyraźny nakaz powtarzania Jego gestu ofiarniczego: „Czyńcie  to  na  moją  pamiątkę”  (1 Kor 11, 24). Ma to być czynione aż do czasu powtórnego Jego przyjścia. Wykonanie tego polecenia przez Kościół ma sprawić, że zbawienie dokonane przez Jezusa nie tylko nie będzie zapomniane, ale stanie się ciągle aktualną rzeczywistością.

Eucharystia jest „pamiątką Chrystusa, uobecnieniem Jego śmierci krzyżowej, która nastąpiła wskutek rozłączenia krwi od ciała”[1]. Eucharystia, jak naucza Katechizm, „jest pamiątką Paschy Chrystusa, aktualizacją i ofiarowaniem sakramentalnym Jego jedynej ofiary w liturgii Kościoła” (KKK 1362). W znaczeniu biblijnym pamiątka znaczy nade wszystko wspomnienie cudów, jakie Bóg uczynił człowiekowi, wspomnieniem wydarzenia uwolnienia z Egiptu (por. KKK 1363). W Nowym Testamencie zaś pamiątka otrzymuje nowe znaczenie. Zostaje bowiem nie tylko wspomniana, ale i uobecniona Pascha Chrystusa, gdy jest sprawowana Eucharystia w Kościele (por. KKK 1364).

Soborowa refleksja przybliżyła nam na nowo fakt obecności Chrystusa w Kościele. „Konstytucja o liturgii świętej” w numerze 7 syntetyzuje tę wieloaspektową obecność Chrystusa w Kościele wskazując na wzajemne powiązania pomiędzy poszczególnymi sposobami tej obecności. Pierwszym podstawowym sposobem obecności Chrystusa jest Jego nieustanna obecność w całej wspólnocie wiernych zgromadzonych w Jego imię (KL 6). Chrystus zawsze jest obecny, gdy lud wierny modli się i śpiewa psalmy, gdyż to sam obiecał: „Gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje, tam i ja jestem pośród nich” (Mt 18, 20; por. KL 7).

Tę właśnie pierwszą formę obecności Pana przypomina zebranym celebrans, pozdrawiając ich na samym początku Mszy świętej, jak wyjaśnia nowy Mszał Rzymski (MR 28).

Następnym sposobem szczególnej obecności Pana jest głoszone Słowo[2]. Chrystus jako Nauczyciel posłany od Ojca kieruje swe nauczanie do wszystkich razem i do każdego z osobna. Nikogo nie odrzuca, utożsamia się z „każdym”. Pragnie, by wszyscy Go rozumieli i nikogo nie pozostawia samemu sobie[3].

„Dyrektorium o Mszach świętych z udziałem dzieci” podkreśla, że w autentycznym tekście biblijnym „Bóg przemawia do swojego ludu (…) i sam Chrystus jest obecny pośród wiernych przez swoje słowo” (DMD 45).

Nauczanie Mistrza zawiera zawsze zbawczą prawdę, którą słuchacze mają odnieść do własnego życia, to nauczanie było zatem przekazywane językiem konkretnym, obrazowym, zrozumiałym przez wszystkich. „Odwoływał się więc przede wszystkim do własnego, ludzkiego doświadczenia, które zdobywał w ciągu lat nazaretańskich, szczególnie z własnej rzemieślniczej pracy oraz z kontaktów z ludźmi (LE 26)”[4]. Przez to zbawcze słowo Jezusa rodzi się i rozwija wiara, i rozrasta się wspólnota wiernych. Zatem tę obecność Chrystusa w słowach Pisma świętego należy ukazywać wiernym przez szacunek, oddawany księgom zawierającym słowo Boże, jak również przez staranne przygotowanie tego słowa i troskę, by ono docierało do wszystkich.

Chrystus jest też obecny w osobie celebransa „gdyż Ten sam, który kiedyś ofiarował się na Krzyżu, ofiarowuje się poprzez posługę kapłanów” (KL 7, EM 9 i 55). Kapłan sprawujący Eucharystię i przewodniczący świętemu Zgromadzeniu eucharystycznemu uobecnia Jezusa Chrystusa jako Kapłana i Pasterza Bożego ludu. Uobecnia w sposób widzialny działającego niewidzialnie Chrystusa (agit in persona Christi) (por. DK 2, KK 10). W imieniu samego Chrystusa i Kościoła dokonuje przeistoczenia, przepowiadania słowa Bożego, przewodniczy modlitwom i kieruje całą czynnością liturgiczną. Przez ręce kapłana i razem z kapłanem wierni składają siebie Bogu na ofiarę duchową. Świadomość tego faktu powinna w dziecku budzić szacunek dla osoby kapłana.

Szczytem obecności Chrystusa w Kościele i w liturgii jest Jego obecność pod postaciami eucharystycznymi chleba i wina[5]. Instrukcja „Eucharisticum mysterium” stwierdza: „W tym Sakramencie, bowiem, w sposób szczególny jest obecny cały i zupełny Chrystus, Bóg i człowiek, substancjalnie i ustawicznie” (EM 9).

Sobór Watykański II, uzasadniając, że Eucharystia jest centrum i celem wszystkich innych zaangażowań Kościoła, oświadcza: „W Najświętszej bowiem Eucharystii zawiera się całe duchowe dobro Kościoła, a mianowicie sam Chrystus, nasza Pascha i chleb żywy, który prze Ciało swoje ożywione i ożywiające Duchem Świętym daje życie ludziom” (DK 5). Ta sama szczytowa i niepojęta forma obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina nie powinna osłabiać naszej wiary w pozostałe sposoby obecności tegoż Pana ani też zacierać ich w naszej świadomości. „Ta obecność Chrystusa – jak naucza Paweł VI w encyklice „Mysterium fidei” – pod postaciami nazywa się rzeczywistością, nie w sensie wyłączności, jakoby inne nie były rzeczywiste, ale przez szczególną doskonałość”.

Wszystkie sposoby obecności Chrystusa podczas Mszy świętej wyrastają z tego fundamentu, jakim jest Jego ciągła obecność w swoim Kościele, z którym związał się wieczystym przymierzem miłości, jak Boski Oblubieniec z umiłowaną Oblubienicą – wybranym ludem Bożym. Obecność pod postaciami eucharystycznymi jest szczytem i nieskończenie przewyższa wszystkie inne sposoby obecności Pana, niemniej jednak zawsze należy mieć przed oczyma tę wieloraką różnorodność form obecności Pana, który jest ze swym Kościołem, prowadzi go, poucza, karmi i obdarza swoją miłością, objawiającą Ojca. Bez wiary jednak żadna z tych form obecności Chrystusa nie będzie rozpoznana przez człowieka, ani też przyjęta z otwarciem się na Jego zbawczo-uświęcające działanie. Świadomość wielorakiej obecności Pana ściśle wiąże się z ożywieniem i pogłębieniem wiary chrzcielnej. Pozdrowienie wstępne we Mszy świętej ustawia zatem całą celebrację w duchu wiary, której wymaga i którą rozwija.

Uobecnienie śmierci i zmartwychwstania – Uczta Paschalna.

Sobór Watykański II w „Konstytucji o liturgii świętej” naucza: „Zbawiciel nasz podczas Ostatniej Wieczerzy, tej nocy, kiedy został wydany, ustanowił Eucharystyczną ofiarę Ciała i Krwi swojej, aby w niej na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak umiłowanej Oblubienicy Kościołowi powierzyć pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania…” (KL 47). Idąc, zatem na Mszę świętą – mamy udział w Krzyż Chrystusa i Jego Zmartwychwstaniu.

Jezus Chrystus ustanowił Eucharystię „tej samej nocy, kiedy został wydany” (1 Kor 11, 23), a więc w chwili, kiedy stał w obliczu oddania za nas swego życia. Potwierdzeniem tego są słowa samego Chrystusa: „Gorąco pragnąłem spożywać tę Paschę z wami, zanim cierpieć będę” (Łk 22, 15). Słowa te wskazują na związek Ostatniej Wieczerzy z Jego śmiercią, zmartwychwstaniem i odejściem do Ojca. Jeszcze bardziej to widać w słowach ustanowienia Eucharystii: „To jest Ciało moje, które za was będzie wydane… Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana” (Łk 22, 19-20). To Ciało i Krew są za nas wydane, za każdego człowieka. Bóg tak miłuje świat, każde stworzenie, że z miłości do niego daje swojego Syna (por. J 3, 16). Syn składa się w ofierze za ludzi. Jest to ofiara zastępcza. To my zasłużyliśmy na śmierć, a On umiera za nas, w nasze miejsce. Umierając zasłania nas sobą (por. Iz 53, 4-7). Kiedy jesteśmy na Mszy świętej jesteśmy pod Krzyżem Chrystusa. Wracamy jak łotr na miejsce swych zbrodni. Tam jest Jezus zawieszony między niebem i ziemią. Opuszczony przez ludzi i opuszczony przez Boga. To On wypija kielich ludzkiej goryczy do dna. Doznaje ludzkiej udręki w śmierci. To właśnie jest ołtarz Krzyża. To Jezus, jest żywą na nim ofiarą. Ukrzyżowaliśmy Go, a On myślał o nas. Z miłością i troską: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Odkupienie zostało spełnione. Przepaść grzechu między człowiekiem a Bogiem została pokonana. Sprawując Eucharystię przywołujemy ofiarę krzyża. Dzięki temu, że ona jest dokonana raz na zawsze (por. Hbr 9, 12)[6].

Msza święta w swojej istocie jest niekrwawym uobecnieniem tego ofiarowania, które wciąż trwa. Stajemy przed Bogiem już nie z ludzkimi darami. Stajemy ofiarowując nieskończone zasługi męki i śmierci Zbawiciela poniesionej za nas. To jest „ta sama ofiara” (III modlitwa eucharystyczna).

Uczestniczenie we Mszy świętej nie jest tylko czytaniem czy śpiewaniem tekstów mszalnych, ale właśnie ofiarowaniem Ojcu Niebieskiemu Ciała i Krwi Jego Syna. Msza święta jest zatem odkupieńczą Ofiarą, w której Jezus Chrystus składa siebie Bogu Ojcu. W ten sposób dokonuje najpełniej naszego uświęcenia i oddaje Bogu najdoskonalszą cześć. Ilekroć na ołtarzu sprawowana jest Ofiara krzyżowa, w której na Paschę naszą ofiarowany został Chrystus (por. 1 Kor 5, 7), dokonuje się dzieło naszego odkupienia. W tej jedynej Ofierze (por. Hbr 9, 26. 28) dokonuje się nasze pojednanie z Bogiem. Przez odpuszczenie grzechów następuje nasze uświęcenie. Msza święta będąc Ofiarą samego Chrystusa, została powierzona Kościołowi. Stanowi zatem ofiarę Kościoła, który ofiarowuje Ojcu Chrystusa i wraz z Nim samego siebie. „Eucharystia jako sakramentalne uobecnienie Chrystusowej Ofiary Krzyżowej, została dana przez naszego Odkupiciela Kościołowi dla zbawczego jego pośredniczenia wobec wszystkich ludzi, których Przedwieczny Ojciec postanowił zgromadzić w Kościele świętym” (KK 2). Przez eucharystyczną ofiarę Kościół umożliwia ludziom wszystkich miejsc i czasów korzystanie z odkupieńczych owoców krzyżowej Ofiary Jezusa Chrystusa. Każda Msza święta jest ofiarą miłą Bogu, ale i zbawienną dla całego świata. Istotę uczestnictwa wiernych w Ofierze określa „Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego”: „Kościół dąży do tego, by wierni nie tylko składali w ofierze niepokalaną Hostię, ale by również uczyli się składać samych siebie w ofierze i z każdym dniem za pośrednictwem Chrystusa osiągali coraz pełniejszą jedność z Bogiem i między sobą, by w końcu Bóg był wszystkim we wszystkich” (OWMR 55). Zjednoczenie się z Chrystusem w Jego Ofierze jest złączeniem z Nim całego doczesnego losu w duchu miłości i posłuszeństwa Bogu, tak jak poucza Sobór Watykański II w „Konstytucji dogmatycznej o Kościele”: „Wszystkie, bowiem ich uczynki, modlitwy i apostolskie przedsięwzięcia, życie małżeńskie i rodzinne, codzienna praca, wypoczynek ducha i ciała, jeśli odbywają się w Duchu, a nawet utrapienia życia, jeśli cierpliwie są znoszone, stają się duchowymi ofiarami, miłymi Bogu przez Jezusa Chrystusa; ofiary te składane są zbożnie Ojcu w eucharystycznym obrzędzie wraz z ofiarą Ciała Pańskiego” (KK, 34). Zatem jak stwierdza za Soborem ks. Szafrański „każdy uczestniczący w Eucharystii jest wezwany do ofiarowania całego swego życia Chrystusowi, aby z Nim uczestniczyć we wspólnocie z Ojcem”[7].

Jan Paweł II w „Liście o tajemnicy i kulcie Eucharystii” naucza, że „Eucharystia jest nade wszystko ofiarą: Ofiarą Nowego Przymierza”, w której „…odnawia się stale z woli Chrystusa tajemnica tej ofiary, którą złożył On z siebie samego Ojcu na ołtarzu Krzyża” (DC 9). Na innym zaś miejscu Ojciec święty uczy, że „ofiara kapłana i duchowe ofiary ludu, wyrażone ofiarowaniem chleba i wina, a zarazem wypowiedziane modlitwą i sercem, mocą konsekracji… stają się prawdziwie, rzeczywiście i istotnie Ciałem, które Chrystus wydał i Krwią, którą przelał za nas (…). Stają się sakramentalnym ponowieniem Krwawej Ofiary przebłagalnej, złożonej przez Niego na Krzyżu Ojcu Niebieskiemu za zbawienie świata” (DC 9).

Przytoczone wyżej teksty biblijne oraz wypowiedzi dokumentów Kościoła wyraźnie podkreślają, że Eucharystia jest Ofiarą, kontynuacją Ofiary Krzyża. Wieczernik, Golgota i Eucharystyczna Ofiara to jedna i ta sama rzeczywistość, ta sama Ofiara, chociaż sposób ofiarowania inny. Eucharystia to nie tylko Ofiara, to także Uczta Paschalna. Związek pomiędzy Ofiarą a ucztą został ukazany w Magisterium soborowym. Sobór poucza nas, że w Eucharystycznej Ofierze Chrystus nie tylko utwierdził Ofiarę Krzyża, ale ją powierzył Kościołowi, jako pamiątkę Męki i Zmartwychwstania, jako „ucztę paschalną, w której pożywamy Chrystusa” (KL 47) oraz, że wierni przez chrzest wszczepieni w paschalne misterium Chrystusa, „ilekroć pożywają wieczerzę Pańską śmierć Pana zwiastują, aż On przybędzie” (KL 6). Tę ścisłą więź Ofiary i Uczty we Mszy świętej wyraża Instrukcja „Eucharisticum Mysterium” następującymi słowami: „We Mszy ofiara i święta uczta tak należą do tej samej tajemnicy, że jedna łączy się ścisłym węzłem z drugą. Pan bowiem w samej ofierze Mszy świętej ofiarowuje się, gdy staje się obecny sakramentalnie jako duchowy pokarm wiernych pod postaciami chleba i wina. I w tym też celu Chrystus powierzył Kościołowi tę ofiarę, by wierni uczestniczyli w niej zarówno duchowo prze wiarę i miłość, jak i sakramentalnie przez ucztę Komunii świętej” (EM 3). Jak widać, zachodzi tu ścisły związek między Ofiarą a Ucztą paschalną. Toteż przyjęcie Komunii świętej należy do Ofiary, dopełnia tę Ofiarę, jest doskonałym, pełnym w tej Ofierze uczestnictwem. Uczta paschalna wywodzi się więc z Ofiary paschalnej i prowadzi do coraz doskonalszego uczestnictwa w niej, stanowiąc pełną formę udziału w Eucharystycznej Ofierze.

Jezus Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy ustanawiając Eucharystyczną Ofiarę zaprosił nas do świętej Uczty paschalnej słowami: „Bierzcie i jedzcie to jest Ciało moje.(…) Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26, 26-28). Eucharystia sprawowana wielokrotnie na ołtarzu Chrystusa jest ciągłym zaproszeniem, jak o tym mówią słowa liturgiczne celebransa: „Oto Baranek Boży” (J 1, 29), „Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!” (Ap 19, 9). Ojciec Święty nawiązując do powyższych słów, poucza, że to wezwanie Pana, składającego z Kościołem Eucharystyczną Ofiarę, „wypowiedziane Jego Ofiarą otwiera oczyszczone w Tajemnicy naszego Odkupienia serca do zjednoczenia z Nim w Komunii Eucharystycznej, która uczestnictwu we Mszy świętej nadaje dojrzałą i pełną wartość…” (DC 9). Udział w Uczcie paschalnej jest też spełnieniem pragnienia samego Chrystusa: „Gorąco pragnąłem spożywać tę Paschę z wami” (Łk 22, 14); jest też znakiem przynależności do Chrystusa: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we mnie, a ja w nim” (J 6, 5b); jest znakiem i przyczyną jedności Ludu Bożego (por KK 11), ponieważ przyjmujemy Ciało Chrystusa jako znak przynależności do Jego Mistycznego Ciała. Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, że: „Pan kieruje do nas usilnie zaproszenie, abyśmy przyjmowali Go w sakramencie Eucharystii: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam:, Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie» (J 6, 53)”(KKK 1384). Zatem wszyscy wierni są zaproszeni do przyjmowania Ciała Chrystusa i powinni wiedzieć, że przez przyjęcie Komunii świętej sakramentalnej, doskonalej i pełniej uczestniczą w ofierze Mszy świętej. Przyjmując Komunię świętą muszą być świadomi, że w mistyczny sposób włączają się w ofiarowującego się Syna Bożego. Tu dokonuje się nie tylko spożywanie Ciała i Krwi Chrystusa, ale następuje niejako przejmowanie Jego czynności ofiarniczej. Jego ofiarne posłuszeństwo przechodzi na chrześcijanina. Jezus przekazuje nam ducha ofiary, która staje się w ten sposób naszą ofiarą.

L. Szafrański nazywa Komunię świętą „pokarmem jednoczącym przyjaciół Chrystusa”[8]. Celem jednoczenia się przyjaciół karmiących się Eucharystią jest wspólna troska i zaangażowanie się w pracy dla budowania jedności, miłości i pokoju. „Eucharystia – jak mówi w innym miejscu ks. Szafrański – jest bowiem posiłkiem ofiarnym (wyrażającym udział w ofierze, w oddaniu się Chrystusa Bogu), ale i ofiarą w postaci posiłku, czyli odpowiedzią Boga oddającego się człowiekowi. Ofiara i posiłek-odpowiadające śmierci i zmartwychwstaniu – są uczestnictwem w tajemnicy paschalnej Chrystusa ujętej integralnie”[9].

Wymiar eschatologiczny Mszy świętej.

Uczta eucharystyczna jest także zapowiedzią i przedsmakiem uczty eschatologicznej, uczty wiecznej jedności z Bogiem i ludźmi. Tu spełnia się dzieło naszego zbawienia. Tu jednoczymy się z Chrystusem na wieczność, albo odrzucamy Go z perspektywą naszego wiecznego odrzucenia. Uczta przygotowana przez Boga jest zaspokojeniem wszystkich najgłębszych pragnień człowieka. Jego pełnym nasyceniem. Jest pełnią radości i szczęścia.

W starożytnej modlitwie Kościół sławi tajemnice Eucharystii: „O święta uczto, na której spożywamy Chrystusa, odnawiamy pamięć Jego męki, duszę napełniamy łaską i otrzymujemy zadatek przyszłej chwały”[10]. Jak widać Eucharystia jest pamiątką Paschy Pana, kto ją przyjmuje otrzymuje obfite błogosławieństwo i łaskę, i zadatek na niebo (por. KKK 1402).

Eucharystia jest świętą ucztą, w czasie której lud Boży, przez przyjęcie Ciała i Krwi Pana, uczestniczy w dobrach ofiary paschalnej, wznawia nowe przymierze zawarte z ludźmi przez Boga we Krwi Chrystusowej, a w wierze, nadziei i miłości wyobraża i uprzedza ucztę eschatologiczną w Królestwie Ojca, głosząc śmierć Pana, aż przyjdzie[11].

Sobór Watykański II w wielu miejscach swego nauczania ukazuje Eucharystię jako zadatek przyszłej chwały: „Zbawiciel nasz podczas Ostatniej Wieczerzy ustanowił ucztę paschalną, w której dusza otrzymuje zadatek przyszłej chwały” (KL 47), na innym zaś miejscu mówi „liturgia ziemska daje nam niejako przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej” (KL 8).

Chrystus ustanawiając sakrament Eucharystii chciał, aby był on duchowym pokarmem dla człowieka, aby człowiek mógł się nim karmić i umacniać, a „nadto chciał, aby był ten Sakrament zadatkiem naszej przyszłej chwały wiekuistego szczęścia”[12]. Sam Jezus w Ewangelii według św. Jana powiedział:, „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 54). Nawiązuje także do tego obrazu w przypowieści o zaproszonych na ucztę królewską (Mt 22, 4). Dlatego przyjmowanie Ciała Pańskiego i picie Jego Krwi pod postaciami chleba i wina jest nieodzownym warunkiem przezwyciężenia śmierci.

Już w Starym Testamencie, w obrzędach paschalnej wieczerzy, możemy dostrzec głębokie korzenie eschatologicznego wymiaru Eucharystii: w „błogosławieństwie” trzeciego kielicha, stanowiącym punkt kulminacyjny całego obrzędu, do czego nawiązuje święty Paweł mówiąc o „kielichu błogosławieństwa” i o oczekiwaniu na chwalebne przyjście Pana (1 Kor 10, 16-20; 11, 26), bądź też wzmianki u świętego Łukasza o spożywaniu i piciu w królestwie Bożym (Łk 22, 29).

Wymiar eschatologiczny jest wyraźnie zasugerowany w słowach Chrystusa: „Już nie będę spożywał Paschy[…] aż przyjdzie Królestwo Boże” (Łk 22, 16. 18), jak też końcową wzmianką relacji Pawłowej (1 Kor 11, 26) „Ilekroć, bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pana głosicie, aż przyjdzie”.

Starotestamentalny symbolizm wieczerzy jako zapowiedzi przyszłej szczęśliwości mesjańskiej (Iz 26, 6nn; por. 55, 2-3) zostaje przypieczętowany słowami Apokalipsy: „Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka” (Ap 19, 9), co też wykorzystuje w zaproszeniu do Komunii nowy Mszał Rzymski. Eucharystia bowiem tam jest „lekarstwem nieśmiertelności”, „pokarmem życia wiecznego”, „sakra­mentem wieczności”. Jest „chlebem życia”, który nas doprowadzi do „spożywania z drzewa życia w raju” (OWMR s. 686), sakramentem doczesnym”, który pozwala nam osiągnąć „szczęście wieczne” w ten sposób, że „żyjąc na ziemi, możemy kosztować dóbr wiecznych”. Zapewnia nam „przejście do chwały niebieskiej”; „wejście na wieczne gody Chrystusa” i czyni nas „dziedzicami wraz z Chrystusem w niebie, jako członki Jego ciała uwielbionego”.

A zatem, jak naucza „Katechizm”: „Kościół wie, że teraz Pan przychodzi w Eucharystii, i przez nią jest obecny pośród nas. Jednak ta obecność jest zakryta. Dlatego sprawujemy Eucharystię „oczekując obiecanej nagrody naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa i prosząc, byśmy mogli wiecznie radować się Twoją chwałą” (KKK 1404).

Eucharystia, jak widzimy, jest naszą najpewniejszą nadzieją na nowe niebo i nową ziemię. Zatem każdy chrześcijanin powinien korzystać z tego pokarmu nieśmiertelności, lekarstwa, które pozwala nie umierać, lecz żyć wiecznie w Jezusie Chrystusie.

Odpowiedź na obecność Jezusa w Eucharystii.

Sobór Watykański II w Konstytucji o liturgii (14) naucza, że żywa rzeczywistość Eucharystii domaga się postaw, które pozwalają na udział czynny, owocny i pełny w Liturgii. Celem katechezy jest wychowanie do  takich postawy, które wypływają z istoty Eucharystii a są odpowiedzią człowieka na obecność Chrystusa i stanowią zasadniczy warunek właściwego uczestnictwa w Eucharystii.

W niniejszym rozdziale zostanie podjęta próba przybliżenia istoty i znaczenia tych postaw oraz zachęcenia do starania się o nie w codziennym życiu. Na szczególną uwagę zasługują postawy: słuchania słowa Bożego, współofiarowania oraz dziękczynienia i uwielbienia, które powinny być naturalną odpowiedzią człowieka na sposoby obecności Chrystusa w Eucharystii.

 

Postawa słuchania i otwartości na obecność Jezusa.

 

Obecność Chrystusa w Eucharystii daje nam możliwość spotkania się z Nim i otwarcia na Jego działanie w różnych formach, które zostały omówione w pierwszym rozdziale. Jedną z nich jest Słowo Boże, które w całej swej pełni skierowane jest do człowieka.

Słowo to przekazuje określone treści, objawia Boga, a także zmierza do przemiany słuchacza. Pomaga odkrywać codzienność, zmierzyć się zarówno z łatwą, jak i trudną rzeczywistością dnia. Ma ono bowiem moc skutecznej przemiany: „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczniejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca” (Hbr 4, 12). „Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym” poucza, że „Człowiek już od swego początku zaproszony jest do rozmowy z Bogiem” (KDK 19). Dlatego też niezbędna jest postawa dialogu wiary, nadziei i miłości. „Kiedy w Kościele czyta się Pismo święte wtedy sam Bóg przemawia do swego ludu, a Chrystus obecny w swoim słowie, głosi Ewangelię. Dlatego też wszyscy powinni ze czcią słuchać czytań słowa Bożego” (OWMR nr 9)

Pismo święte na wielu miejscach kieruje do ludu wezwanie Boże do słuchania słowa Bożego. W świadomości narodu wybranego tkwiło słynne „słuchaj Izraelu” (Pwt 6, 4-9). Chrystus Pan zaś mówi: „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha” (Mk 4, 9). Słuchaczy słowa Bożego uważa za swoich najbliższych (Łk 8, 19-21). Marię, która porzuciła prace domową, by Go słuchać, wyraźnie pochwala (Łk 10, 38).

W biblijnym znaczeniu „słuchaj” znaczy nie tylko „nadstawiać ucha naprawdę”, „słuchać w sposób czysto fizyczny”, lecz przede wszystkim „otworzyć naprawdę swoje serce” (por. Dz 16, 14) i wprowadzać usłyszane słowo w życie, tzn. być posłusznym i uległym.

Takiej postawy słuchania wymaga od człowieka udział w mszalnej Liturgii słowa. Tego rodzaju słuchanie można nazwać egzystencjalnym, autentycznym, gdyż odnosi się do codziennego życia człowieka. Każdy człowiek powinien uczyć się słuchać Boga mówiącego słowami Pisma świętego. Uczyć się rozumieć Jego słowa, a także uczyć się przyjmować z wiarą to wszystko, z czym Bóg zwraca się do nas. Chodzi tu o tę istotną postawę człowieka wobec Boga przemawiającego do ludzi. To słowo jest skierowane osobiście do każdego człowieka, na wzór Dawida, któremu Natan powiedział: „Tyś tym człowiekiem” (2 Sm 12, 7). Tej postawy najpełniej uczy nas Maryja, Matka Chrystusa, która słuchała i rozważała w swoim sercu każde słowo Boga i odpowiadała na nie: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa” (Łk 1, 38). Od uczestniczących w liturgii słowa wymaga się także umiejętności odnoszenia pouczeń do siebie, postawy otwarcia na słowo Boże, postawy gotowości i umiejętności przyjęcia słowa Bożego, postawy głębokiego szacunku, czci dla słowa Bożego[13] oraz postawy wdzięczności dla żywego słowa Bożej prawdy[14]. Nie wystarczy usłyszeć, należy także wprowadzać je w życie, zamieniać usłyszane i przyjęte słowo w czyn. „Słowo Boże – jak mówi S. Kulpaczyński – wymaga odpowiedzi i wewnętrznej postawy dialogu, słuchania osobowego zaangażowanego i egzystencjalnego”[15].

Życie zgodne z Bożym słowem jest więc „kryterium” jego prawdziwości i pochodzenia. Słowo to bowiem dane zostało człowiekowi nie do dyskusji, lecz do wykonania, jako słowo życia. Dlatego też sam Boski Nauczyciel – Wcielone Słowo Boże – zachęcać będzie ciągle i napominać ludzi, by usłyszane słowo zamieniali w czyn, a nie tylko mu się przysłuchiwali, by wykonywali wszystkie polecenia Boga zawarte w Jego słowie. Szczególnie na taki sposób słuchania słowa Bożego zwrócił uwagę św. Jakub w swym liście: „Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie” (Jk 1, 22-25). Prawdziwe słuchanie jest darem Bożym, ale dużo też zależy od człowieka, o czym świadczy przypowieść o siewcy (Mt 13, 1-23). Chrystus wskazuje w niej, że autentyczne słuchanie słowa owocuje jak ziarno rzucone w glebę. To słowo trzeba tak przyjąć, jak ziemia ziarno.

Według nauki Jezusa do owocnego słuchania konieczna jest pewna głębia i wytrwałość, nawet w niekorzystnych okolicznościach, oraz pewne oderwanie od trosk doczesnych i bogactw, które łatwo „zagłuszają słowo”. Ta postawa wytrwałości i cierpliwości nie polega na zdolności znoszenia jakichś niezwykłych prześladowań, lecz na spokojnym, cierpliwym znoszeniu zwykłych, codziennych kłopotów życiowych.

Słowo Boże głoszone w Kościele jest zobowiązujące. Jest skierowane do osoby i domaga się od niej odpowiedzi. Podstawową odpowiedzią na słowo Boże jest wiara. Ona świadczy, że ten, kto wierzy przyjmuje pewne prawdy słowami, których słucha, ale równocześnie świadczy, że ufa Bogu, że jest Jemu oddany. Autentyczne słuchanie słowa łączy się więc z wiarą w Jezusa i w to, czego naucza. M. Rusiecki uważa, że odpowiedzią człowieka na perspektywy nadprzyrodzone odsłonięte w liturgii słowa Bożego jest otwarcie się na Boga i ludzi w Modlitwie Eucharystycznej[16]. Właściwą więc postawą dialogu człowieka wobec Bożego słowa jest postawa oddania się Bogu i ludziom. „Słuchanie słowa Bożego we Mszy świętej i modlitewny dialog z Bogiem muszą znaleźć odbicie w pomocnej i pełnej rozmowie z bliźnimi. Będzie to rozmowa mogąca przybierać rozmaite formy: pociechę, zachętę, podźwignięcie człowieka, uznanie jego godności, dostrzeżenie w nim obrazu Boga, wyjaśnienie jego ewentualnych błędów czy napomnienie, utwierdzenie go w dobru, ukazanie mu własnej postawy”[17].

„Konstytucja o liturgii” uzasadniając teologicznie uczestnictwo w mszalnej liturgii słowa, mówi że „liturgia słowa i liturgia eucharystyczna tak ściśle łączą się ze sobą, że stanowią jeden akt kultu” (KL, 56). Zatem słuchanie słowa Bożego powinno prowadzić do komunii ze słowem Bożym. Natomiast postawa oddania się słowu wyraża się w zobowiązaniu realizowania słowa Bożego w życiu codziennym – pełnieniu woli Bożej i miłości bliźniego.

Owocem, a zarazem odpowiedzią na słowo Boże, jest zatem modlitwa, ofiara dziękczynna oraz ofiarna postawa wobec braci we wspólnocie z Chrystusem. Ponieważ Eucharystyczna Ofiara to dziękczynienie, wobec tego trzeba kształtować u dzieci postawę dialogu, który łączy się z umiejętnością prowadzenia refleksji, postawą radosnej wdzięczności wobec Boga w każdej sytuacji konkretnego życia, jako odpowiedzią na wszystkie dary Boga.

Identyfikacja z Chrystusem – postawa współofiarowania.

 

Eucharystia jest uobecnieniem śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Chrystus składa siebie Bogu w ofierze jako ofiarę zadośćuczynną. Sobór Watykański II w „Konstytucji o liturgii” naucza o składaniu samych siebie w ofierze: „Kościół, zatem bardzo się troszczy o to, aby chrześcijanie podczas tego misterium wiary nie byli obecni i milczący jak widzowie (…) lecz ofiarowując niepokalaną hostię nie tylko przez ręce kapłana, ale także razem z nim, uczyli się samych siebie składać w ofierze i za pośrednictwem Chrystusa z każdym dniem doskonalili się w zjednoczeniu z Bogiem i wzajemnie z sobą, aby w końcu Bóg był wszystkim we wszystkich” (KL 48). Dar z samych siebie stanowi istotny element ofiary Kościoła, a zarazem uczestnictwa w Ofierze Chrystusa, obejmującej całe Jego życie, a wyrażającej postawę miłości i posłuszeństwa Ojcu oraz miłość i wydanie się za braci. „Dla świadomego i czynnego uczestnictwa we Mszy świętej nieodzowna jest pamięć o tym, że będąc ofiarą Chrystusa jest ona zarazem ofiarą Kościoła. We Mszy świętej Chrystus ofiaruje się Ojcu wraz z Kościołem. Wierni łącznie z kapłanem, na mocy swego królewskiego kapłaństwa, składają ofiary duchowe”[18]. W postawie współofiarowania chodzi o tożsamość postawy duchowej chrześcijanina z postawą Chrystusa. Wiąże się to w życiu człowieka z ciągłym nawracaniem.

Współofiarowanie to postawa „oddania Bogu”, to „całkowite oddanie się człowieka Bogu, wypływające z miłości, zobowiązujące do wiernej służby Bogu przez pełnienie Jego woli. Oddanie to obejmuje całe życie człowieka, z jego przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, i jest nie tylko pojedynczym aktem, ile przede wszystkim duchową postawą, stanem człowieka”[19]. W czasie Mszy świętej jesteśmy współuczestnikami wydarzeń, bohaterami razem z Chrystusem, wszyscy, od kapłana aż do ostatniego wierzącego. J. Buxakowski pisze, że współudział wiernych w Eucharystycznej Ofierze ma charakteryzować się czynnym współofiarowaniem, oddaniem się Bogu wraz z Chrystusem Ofiarą i kapłanem oraz z całym Kościołem[20]. Kościół pragnie, aby chrześcijanin uczył się podczas Mszy świętej postawy ofiarowania samego siebie Bogu. Ofiarowanie się Bogu oznaczać będzie, że człowiek stanie się taką osobą, jak On, albo przynajmniej zrodzi się w nim pragnienie stania się taką osobą, pragnienie sprostania oczekiwaniom Boga. Chodzi o przezwyciężenie ludzkiego egoizmu.

Grześkowiak pisze, że „ofiarowanie się Chrystusa i siebie we Mszy świętej oznacza obejmujące całe życie osobowe oddanie się Bogu, przeniknięte miłością rodzącą posłuszeństwo woli Bożej i zobowiązującą do oddania braciom”[21]. Przez to całkowite oddanie się człowieka Bogu dokonuje się podczas Mszy świętej jego wewnętrzne przemienienie.

Jak zauważono już w I rozdziale niniejszej pracy, Msza święta jest Ofiarą, zatem uczestnictwo człowieka w niej domaga się ofiarowania Bogu Ojcu nie tylko Ciała i Krwi Chrystusa, ale i siebie samego. Stąd więc rzeczą jasną jest, że konieczne jest formowanie u dzieci postawy ofiarnej, postawy i usposobienia samego Chrystusa, postawy całkowitego oddania się Bogu, postawy bezgranicznego posłuszeństwa wobec Niego, wyrażającej się wiernością w pełnieniu Jego woli, w skierowaniu własnego życia i pragnień na służbę Bogu, postaw miłości wobec Ojca.

Według H. Kroll najlepszym sprawdzianem gotowości do ofiary i wyrzeczenia jest postawa społeczna, wyrażająca się w miłości. Kluczem do zrozumienia tej tajemnicy są słowa Chrystusa: „Nikt nie ma większej miłości od tej, że ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13). Miłość musi konkretyzować się w relacjach codziennego życia, w zdolności rozumienia drugiego człowieka, zainteresowania się nim, w trosce o niego, w przebaczeniu i we współdziałaniu z nim. Miłość jest warunkiem najważniejszej postawy koniecznej do uczestnictwa w ofierze Nowego Przymierza, którą jest postawa ofiary i współofiarowania.

„Uczestnicy Eucharystii, składając Bogu w ofierze Najświętsze Ciało i Najświętszą Krew, i pragnąc, aby ta ofiara stała się ich ofiarą, powinni upodobnić się do Chrystusa, przyjąć Jego uczucia i Jego postawę za swoje”[22] jak mówi S. Kulpaczyński. Przyjęcie postawy ofiarniczej Jezusa oznacza oddanie się Bogu w miłości i zaufaniu, nawet w sytuacjach bardzo trudnych, wymagających poświęcenia i ogołocenia samego siebie. To, co zaczyna się na Mszy świętej, ma trwać. Jeśli człowiek wprowadza Eucharystię w życie, musi być gotowy na wszystko aż do końca. Ma do końca być otwarty na braci. Życie człowieka po Eucharystii powinno zmieniać się, a pierwsi, którzy mają to zauważyć to ci, co depczą po piętach, co żyją obok, ramię przy ramieniu, ponieważ prawdziwa Msza święta jest prawdziwą gotowością i otwarciem na braci.

Realizacja w życiu – postawa wdzięczności.

 

Do fundamentalnych postaw człowieka przed Bogiem należy wdzięczność, która uzewnętrznia się w dziękczynieniu. Wynika to z naszej sytuacji „obdarowanych” przez Boga – Dawcy wszystkich darów. Na kartach Biblii tyle razy słyszymy zachętę do ustawicznego dziękowania.

„Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości” (Kol 1, 12). Na innym miejscu tegoż listu: „wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa dziękując Bogu Ojcu przez Niego” (Kol 3, 17). Sam Pan Jezus, będąc jeszcze widzialnie wśród ludzi w swoim człowieczeństwie, staje często przed Ojcem w postawie dziękczynienia. Przed cudownym rozmnożeniem chleba, Jezus zwraca się do Ojca z modlitwą dziękczynną: „Wziął chleb i odmówiwszy dziękczynienie rozdał siedzącym” (J 6, 11). Podobnie modlił się do Ojca przed wielkim znakiem objawiającym Jego władzę nad śmiercią, czyli przed wskrzeszeniem Łazarza: „Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał” (J 11, 41). Ustanawiając ofiarę i ucztę paschalną Nowego Przymierza włącza się w dziękczynne wysławianie Boga przez lud wybrany Starego Przymierza i sam odmawia nad chlebem i winem błogosławiące Boga modlitwy „dzięki składając” (por. Mt 26, 27; Mk 14, 23; Łk 22, 19; 1 Kor 11, 24).

Jedną z pierwszych nazw Mszy świętej było określenie jej jako „dziękczynienie”, czyli Eucharystia. Gdy bowiem Mszę świętą nazywamy Eucharystią, to nie chodzi tu tylko o jakąś jedną konkretną modlitwę dziękczynną, ani o dziękczynienie po Komunii świętej, ale o postawę chrześcijańską, o usposobienie i klimat duchowy obejmujący całą celebrację mszalną i życie z niej wypływające. Eucharystię należy sprawować w klimacie dziękczynienia, wielkiego dziękczynienia, gdyż w niej skupiają się wielkie dzieła zbawcze Boga.

„Życie Eucharystią jest rzeczywistym dziękczynieniem, podziękowaniem osoby ludzkiej osobie Boga, najwyższym wymiarem adoracji. Eucharystia jest najdoskonalszym spotkaniem z Nim, tu i teraz, w ziemskiej rzeczywistość[23]. „Panie do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6, 68).

„Wprowadzenie do Mszału rzymskiego” nazywa całą Modlitwę eucharystyczną modlitwą dziękczynienia, prefację zaś określa jako szczególny obrzęd wyrażający postawę wdzięczności (OWMR 55). W Eucharystii, bowiem uobecnia się w szczególny sposób odwieczna miłość Boga ku ludzkości. Toteż Kościół sprawuje Najświętszą Ofiarę w duchu radości i dziękczynienia za dzieło już dokonane, współofiarowuje siebie we wdzięcznej odpowiedzi, która obejmuje przede wszystkim dzieło zbawienia, tak jak ukazuje się ono w uroczystościach, świętach i okresach roku liturgicznego. Jednocześnie jednak dotyczy ono wszystkiego, co jest dla człowieka znakiem miłości Boga, przede wszystkim doświadczenie miłości międzyludzkiej.

W kontekście sytuacji granicznych Eucharystia ukazuje się jako źródło eschatologicznej nadziei. W świadomości wiernych nadzieja często wiąże się z oczekiwaniem nadzwyczajnej interwencji Boga, uwalniającej człowieka od wszelkich niebezpieczeństw, a zwłaszcza cierpienia.

Nadzieja eschatologiczna oczekuje wszystkiego od Ojca, ale jednocześnie oświetla sens wszelkiego trudu i cierpienia. Wskazuje na wieczne trwanie wszelkiego dobra, nawet tego na ziemi. W Eucharystii bowiem cały człowiek, wraz ze swoim cierpieniem i trudem, zostaje zjednoczony z Chrystusem ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, już przebywającym w chwale Ojca. Zatem uczestnictwo w Eucharystii wymaga ukształtowania w sobie postawy dziękczynienia, wdzięczności za powołanie do współdziałania z Chrystusem, za wszelkie dobro dokonujące się w życiu człowieka, ale również za trud i cierpienie, które upodabnia nas do Chrystusa.

[1] A. L. Szafrański. Wierzyć w Chrystusa i żyć Eucharystią. Bytom 1997. s. 168.

[2] Por. S. Cichy, Teologia Eucharystii. W: Msza Święta. Red. W. Świerzawski. Kraków 1993. s. 80.

[3] Por. R. Szewczyk. Tożsamość katechety w świetle Dokumentów Kościoła w latach 1965-1991. Warszawa 1996. s. 34.

[4] Tamże. s. 34.

[5] Por. B. Testa. Sakramenty kościoła. Poznań 1998. s. 190-192.

[6] Por. Tamże. s. 175.

[7] Szafrański. jw. s. 150.

[8] Por. Szafrański. jw. s. 194.

[9] Tamże s. 162.

[10] Antyfona przy udzielaniu Komunii świętej poza Mszą świętą. W: Sakramenty chorych. Obrzędy i duszpasterstwo. Katowice 1998. s. 45.

[11] Por. Szafrański. Paschalny, eschatologiczny i eklezjalny charakter Komunii świętej. Collectanea Theologica 41/1971/ f. I s.6.

[12] Szafrański. jw. s. 167.

[13] Por. B. Nadolski. O pełniejsze uczestnictwo w liturgii słowa. Kat. 21 (1977). s. 254.

[14] Por. R. Zielasko. Misterium Eucharystii w nauczaniu. Homo Dei. 39 (1970). s. 100.

[15] S. Kulpaczyński. Postawy eucharystyczne młodzieży. Kat. 38 (1994). s. 132.

[16] Por. M. Rusiecki. Eucharystia w katechezie. Fr. Derkenne. Studia Theologica Varsaviensia. Warszawa 6 (1968) nr 2. 131-155.

[17] G. Kusz. Kształtowanie postaw eucharystycznych dzieci. Kat. 32 (1988). s. 7.

[18] Kulpaczyński. jw. s.131.

[19] J. Grześkowiak. Wewnętrzne uczestnictwo we Mszy świętej. W: Eucharystia w duszpasterstwie. red. A.L. Szafrański. Lublin 1977. s.49.

[20] Por. J. Buxakowski. Vaticanum II o teologii czynnego uczestnictwa wiernych we Mszy świętej. AK. 59 (1966).

[21] Grześkowiak. jw. s. 69.

[22] Kulpaczyński. jw. s. 132.

[23] A. J. Nowak. Eucharystia znaczy dziękczynienie. W: Eucharystia – miłość i dziękczynienie. Praca zbior. pod red. W. Słomki. A. J. Nowaka. Lublin 1992. s. 58.

Polecamy